17.12.08

Zabiorą ,,Panu Bogu..."

Już się szykowałem, żeby przez zaprzyjaźnioną mysią dziurę wśliznąć się na seans najnowszej produkcji Bromskiego, aż tu nagle patrzę, rajcy miejscy ,,suną". Bo tak się właśnie robi ze środkami budżetowymi. Nie można ich zabrać, a już tym bardziej gwizdnąć, czy zachachmęcić - można je tylko przesunąć.

Pół miliona to dużo nawet jak dla miejskiego szczura, postanowiłem więc przy sprawie powęszyć:

,,Radnych poprawki..."


Radny Bil (kinomaniak, bywalec pociągów, miłośnik futbolu) zaproponował ,,przesunięcie", bo przecież nie ma co napychać prywatnej kabzy (nic to, że film jednak promuje miasto). A ,,przesunąć" sugeruje na ,,lokalne przedsięwzięcia kulturalne". Brzmi nie najgorzej. Oby się tylko nie okazało, że rajcy przeznaczą forsę na najbardziej słuszny cel samorządowy - ich samych.

Ps. Panu Bromskiemu proponuję w ramach poprawki scenariuszowej włączyć do filmu scenę w magistracie, komentującą niekorzystne dlań ruchy budżetowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz